XXXV Walny Zjazd PZHK

W zeszłym tygodniu odbył się XXXV Walny Zjazd Polskiego Związku Hodowców Koni. Związek Hodowców Koników Polskich, a przed nim Sekcja Hodowców Koników Polskich, działa pod auspicjami PZHK, a sprawy dotyczące hodowli koni różnych ras i problemów, z którymi hodowla koni obecnie się mierzy, dotyczą nas wszystkich. Z wybranych 51 delegatów na zjazd, obecnych było 48. Obrady trwały 12 godzin. Towarzyszyły im emocje, niekiedy bardzo burzliwe. Pierwsza część zjazdu poświęcona była regulaminowym kwestiom związanym z wyborem przewodniczącego i wiceprzewodniczącego zjazdu, sekretarza, powołaniem prezydium, przyjęciem regulaminu zjazdu i porządku obrad. Wybrane zostały dwie komisje: mandatowo-skrutacyjna oraz uchwał i wniosków. Miłym akcentem Zjazdu było uhonorowanie wybranych pracowników i delegatów odznaczeniami państwowymi – Krzyżami Zasługi oraz złotymi odznakami i honorowymi statuetkami PZHK.

Prezes, Sławomir Piotrowski, przedstawił sprawozdanie zarządu PZHK z działalności w latach 2024–2025. Na wstępie Prezes podziękował wszystkim hodowcom, pracownikom okręgowych/wojewódzkich biur hodowców koni i biura w Warszawie oraz wszystkim osobom zaangażowanym w hodowlę, promocję i wspieranie hodowli polskich koni. Jak wiadomo, największym problemem, z którym mierzy się nasza hodowla, jest systematyczny spadek pogłowia koni. Wg danych PZHK pogłowie koni w Polsce w 2025 r. wyniosło 303 745 szt. Ostatnie trzy lata dają skromną nadzieję na ustabilizowanie się stanu pogłowia, ponieważ podczas wcześniejszych lat odnotowywano stały spadek liczby koni, a ich liczba oscylowała na poziomie około 270 000 szt.

W ostatnich latach zmienia się też nieco struktura hodowli. Konie zimnokrwiste, które w 2011 r. stanowiły 56% pogłowia, obecnie stanowią 45%. Daje to nadzieję na większe zróżnicowanie pogłowia koni w Polsce i zrównoważenie wpływu hodowców koni zimnokrwistych na decyzje podejmowane podczas zjazdów w związkach okręgowych czy podczas walnych zjazdów.

PZHK, jak wynika ze sprawozdania finansowego za 2025 r. kończy zeszły rok ze stratą 82 757,30 zł (netto), co jest bezpośrednim efektem zmniejszenia składki członkowskiej, odprowadzanej przez OZHK/WZHK z 13% do 10%. Rolą PZHK jest reprezentowanie interesów hodowców, bez względu na obszar, na którym działają, i rasę koni, którą hodują, przed instytucjami państwowymi, takimi jak Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Główny Inspektorat Weterynaryjny. Istnienie tej odgórnej, nadrzędnej struktury, jaką jest PZHK jest warunkiem pomyślnego rozwiązywania problemów hodowców i reprezentowania ich interesów, jako całej społeczności. Przykre jest niestety to, że hodowcy nie widzą siebie, jako społeczność i bardzo trudno jest im zobaczyć interes całej hodowli. Ogromnym wyzwaniem dla obecnych władz będzie zjednoczenie interesów hodowców koni zimnokrwistych i, nie waham się użyć tego stwierdzenia, hodowców pozostałych ras koni, zwłaszcza że interesy te pokrywają się w małym zakresie, a niektóre wręcz stoją ze sobą w sprzeczności, jak chociażby cel hodowli koni. 

W drugiej połowie zjazdu odbyły się dyskusje i głosowania nad niemal 60. wnioskami złożonymi przez OZHK/WZHK i związki rasowe na XXXV Walny Zjazd Sprawozdawczy. Jednym z najważniejszych wniosków, złożonych przez Śląsko-Opolski Związek Hodowców Koni w Katowicach, było zobowiązanie Prezydium do powołania Komisji Statutowej w celu zaproponowania zmian w Statucie PZHK. Konieczność zasadniczej reformy struktury PZHK wynika przede wszystkim z opracowanej przed laty Strategii Rozwoju PZHK oraz konieczności dostosowania się do aktualnych potrzeb i przepisów, zarówno krajowych, jak i unijnych. 

Życzę Władzom PZHK sukcesów w realizacji tych planów, ponieważ bez sprawnie działającego PZHK, interesy hodowców nie będą zabezpieczone.